Wczoraj maluchy pierwszy raz poznały całkiem obce osoby i zarazem dzieci. Na szczęście mamy w rodzinie dzieci, które mogły posłużyć nam za testerów szczeniąt.
Borys i Oliwer mają obycie z psami więc byli cennymi obiektami w życiu szczeniąt. Dzięki nim mogłam ocenić, które ze szczeniąt dobrze czuje się w obecności dzieci a które nie szczególnie. Na szczęście żadne ze szczeniąt nie przejawiało lęku ale ujawniły się takie, które chętnie do nich szły i takie, które wolały trzymać się z boku. Dlatego też mam już w głowie wstępny plan rozdzielenie szczeniąt wśród Was, czekam jedynie na wybór podobno tej najpiękniejszej 😉.





Przeurocze, psiaki przy chłopcach wyglądają jak giganty :) a żółty pan widzę na pełnym relaksie na kolankach 😂❤️ Kamila
OdpowiedzUsuń