W piątek maluchy pierwszy raz wyszły na zewnątrz. Aby jak najbardziej złagodzić stres związany z dużą przestrzenią i nowymi dźwiękami zawsze przeprowadzam to wydarzenie wg pewnych procedur. Stawiam miskę z jedzeniem i przynoszę do niej maluchy, kiedy skończą jeść przyprowadzam mamę. Wtedy okazuje się, że ten wielki świat nie jest wcale taki straszny a wręcz sympatyczny.
Jestem bardzo zadowolona z tego jak zareagowały szczenięta na nowe miejsce. Na filmie możecie zobaczyć pierwsze chwile tuż po zjedzeniu mleka matki.
Za chwilkę wprowadzę maluchy w kolejny etap czyli możliwość korzystania z zewnętrznego wybiegu na trawie. Myślę, że i ta zmiana w ich życiu odbędzie się gładko i bez większego stresu.
W galerii pojawi się kilka nowych filmów więc zajrzyjcie tam za jakiś czas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz