Aby nie tworzyć kolejnych postów w tym jednym będę donosić Wam o bieżącej sytuacji.
4 marzec (czwartek) godz. 8
Całą noc Bonnitka miała skurcze. Kopała w posłaniu, ziajała, była niespokojna. Teraz jest spokojniej ale nadal dyszy. Widać, że jak tylko może to odpoczywa i przysypia a ja razem z nią. Czekamy.
Od dwóch godzin nic się nie dzieje, Bonnitka zjadła trochę śniadania, zaliczyła króciutki spacerek po ogrodzie aby załatwić się. Czyżby cisza przed burzą 😉. Czekamy.
Dziękuję Wam za wsparcie, za komentarze, te na blogu i meilowo, to jest bardzo miłe.



