wtorek, 9 marca 2021

Wieści z kojca

 Kojec to teraz cały świat dla naszych maluchów a ich matka jedyną ważną istotą. Bonnitka wspaniale opiekuje się szczeniętami, jest troskliwą i delikatną mamą. Ale na początku mieliśmy z nią trochę problemów. Poród Bonnie fizycznie przebiegał bez większych problemów, wręcz standardowo ale niestety Bonnie psychicznie bardzo źle znosiła narodziny każdego kolejnego szczenięcia. Ból przerażał ją i odpychał od maluchów. Moim zdanie przeżyła traumę. Na szczęście natura i moja troskliwa opieka pomogły jej przemóc się i po dwóch dniach od porodu w pełni zaczęła opiekować się szczeniętami. Jeśli ktoś chciałby zaryzykować stwierdzenie, że to tylko pies i nie ma emocji zwyczajnie nie wie co mówi.

Teraz to sama przyjemność patrzeć na Bonnitkę i jej maluszki. 



Ale z taką bandą głodomorów nie jest łatwo o nie 😉. Przepychają się marudzą i denerwują się. Na krótkich filmikach nagrałam jak to niecierpliwe maluchy potrafią pyskować denerwując się, że mleko słabo leci 😂.
Mleko nie leci z cycków jak z kranu. Maluch jak chwyta brodawkę musi się mocno napracować ciągnąc i pompując aby mleczko zaczęło mocniej lecieć. Oczywiście mleko leci większym strumieniem przez jakiś krótki czas dlatego całą procedurę trzeba powtórzyć. Dlatego ich obecne życie to jedzenie, spanie, jedzenie, … itd. 









Przypomnienie o istotnych sprawach

  Pragnę przypomnieć, że: - po odbiór malucha mogą przyjechać maksymalnie 2 OSOBY !!! - proszę mieć nałożone maseczki na usta i nos - wszyst...