Najgorsze co może być przed spodziewanym porodem to cierpliwe oczekiwanie 😉, to mi zawsze kiepsko wychodzi. Tym bardziej, że zakończyłam już przygotowania. Mamusia przygotowana, pokój z kojcem przygotowany, różne ważne dla mnie sprawy załatwione (aby mnie później nie rozpraszały), wszystkie akcesoria niezbędne na przyjęcie maluchów naszykowane. Pozostaje czekać, czekać i czekać.
Staram się aby pokój gdzie spędzi suczka pierwsze 3 tyg z maluchami był komfortowym miejscem zarówno dla niej jak i dla mnie. Za każdym razem nocuję około 2 tyg obok kojca z suczką i maluszkami aby mieć wszystko na oku. Jest tam spokój i nie wolno tam wchodzić pozostałym psom.


