Wspominałam Wam w jakim celu przez pierwsze kilkanaście dni ważę codziennie szczenięta. Aby np. wychwycić zbyt mały przyrost wagi. I niestety właśnie mam taki przypadek 😕. Szczenięta wyglądają dobrze, są ruchliwe i prawidłowo się rozwijają ale w tym wieku ich dzienny przyrost wagi powinien być dużo większy. Jeśli szczenięta po jedzeniu są nadal niespokojne i marudne zaczynam się zastanawiać nad przyczyną. Jeśli dotyczy to więcej niż jednego malucha śmiem podejrzewać, że mama szczeniąt ma problemy z laktacją. Bonnie ma spory apetyt i zjada wszystko co jej daję ale niestety jakiś czas temu zauważyłam, że zbyt mało pije. Wręcz mniej niż przed ciążą. Spróbuję wdrożyć inny sposób żywienia ale jeśli mleczka nie przybędzie w ciągu najbliższej doby będę musiała zacząć maluszki dokarmiać szybciej niż planowałam.
Mimo tych problemów szczenięta rozwijają się prawidłowo, stają na czterech łapkach, otwierają się im oczka, zaczynają siadać i zmieniają repertuar odgłosów 😉. Wyłoniła się nam już pierwsza gwiazda, chociaż nie do końca jestem pewna czy to śpiew czy pyskowanie 😅.
Nie martwcie się, po to jest "babcia" Aneta 😉aby czuwać nad maleństwami i wspomagać niedoświadczoną mamę.