Niestety tym razem, przy tej suni i przy tej ciąży te statystyki nie zostały przeze mnie poprowadzone tak jak zwykle. Miałam w tym swoje powody chociażby dlatego, że nie mieliśmy pewności czy Bonnitka donosi tą ciążę.
Na pewno nie mogłam i nie będę ważyć regularnie Bonnie ponieważ bardzo źle znosi jazdę samochodem więc chcę ograniczyć jej stres do minimum.
Kiedy uwidocznił się zaokrąglony brzuszek zrobiłam pierwszy pomiar obwodu i do porodu na pewno co kilka dni będę to robić.
Wszystkie pomiary będą pojawiać się w zakładce "Statystyki ciążowe". Tam też jest widoczny baner "Pregnancy kalendar", po kliknięciu którego otworzy się strona, na której dzień po dniu można podglądać na jakim etapie rozwoju są szczenięta w brzuchu mamy.
Kluczowym elementem przed porodem jest temperatura ciała i tutaj wyjaśnię o co chodzi dla tych, którzy chcą śledzić sytuację na bieżąco. Normalna temp psa to około 38-38,5 stp, w drugiej połowie czasie ciąży ta temperatura delikatnie spada i może utrzymywać się na poziomie nawet 37 stp. Około 24 godz przed porodem temp, która utrzymywała się na jakimś stałym poziomie drastycznie spada nawet do 36 stp i to jest sygnał dla mnie, że wkrótce zacznie się akcja porodowa. Jesteśmy obecnie około 15 dni przed planowanym porodem dlatego też mierzenie temp będę przeprowadzać częściej. Przez najbliższy tydzień codziennie a na kilka dni przed terminem nawet 2-3 razy na dobę.
Bonnitka ogólnie czuje się bardzo dobrze, sytuacja ciąży wydaje się być ustabilizowana. Brzuszek pięknie rośnie. Mamuśce wrócił w końcu apetyt, bo bardzo wybrzydzała przy jedzeniu, jak to ciężarna 😉. Z przyjemnością uczestniczy w spacerach i jak zawsze jest uśmiechnięta i miziasta. Na początku lutego kiedy robiłam u weterynarza kontrolne badanie usg maluszki pięknie ruszały łapkami i widzieliśmy bijące serduszka. To jest zawsze ekscytująca chwila.
Napomknę, że każda nasza suczka przed planowanym kryciem ma robione podstawowe badania czyli morfologię, biochemię oraz badanie ginekologiczne aby wykluczyć ewentualne problemy i zdążyć odpowiednio zareagować.
Czas tak szybko biegnie, że nie obejrzymy się a na świecie pojawi się nowe pokolenie beardie.
Trzymamy kciuki i najlepszego dla Bonnie 🙂
OdpowiedzUsuńDziękujemy :)
UsuńDużo zdrowych i pięknych kudłaczy życzę!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńMam nadzieję, że może jeden będzie mój :-)
UsuńJuż niedługo wszystko się rozstrzygnie.
UsuńŻyczymy szczęśliwego i szybkiego rozwiązania .
OdpowiedzUsuń